Witaj na Free-Sat! Kliknij aby się zarejestrować! / Welcome to Free-Sat! Click to register!

 
Rejestracja PORTAL FORUM DOWNLOAD UPLOAD Zaznacz wszystkie fora jako przeczytane
Wróć   Free-Sat > .::FreeSat forum ogólne::. > Dla kobiet > Ploteczki
Przeładuj stronę Bajka o żabce:)

Odpowiedz  Napisz nowy temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Bajka o żabce:)
stare
  (#1 (permalink))
Przyjaciel
Poland
pink_rabbit is on a distinguished road
 
Avatar pink_rabbit
 
Grupa: Przyjaciel
Status: Niedostępny
Postów: 69
Piwka: 7
Zarejestrowany: Apr 2009
Siła Reputacji: 0
Punkty: 2,282, Poziom: 30
Punkty: 2,282, Poziom: 30 Punkty: 2,282, Poziom: 30 Punkty: 2,282, Poziom: 30
Aktywność: 0%
Aktywność: 0% Aktywność: 0% Aktywność: 0%
   
Domyślnie Bajka o żabce:) - 02-05-2009, 20:14

Była sobie żaba. Mieszkała w wygodnym, ocienionym domku zbudowanym z gałązek, który otaczały rośliny o dużych liściach i pięknych kwiatach. Miała co jeść, miała bezpieczne schronienie, więc zdawać by się mogło, że nic więcej jej do szczęścia nie potrzeba. I właściwie niczego więcej nie potrzebowała...ale do czasu.
Pewnego dnia do domu ludzi, zbudowanego blisko żabiego lokum wprowadziła się dziewczynka wraz z rodzicami i z psem.

- Hm...- pomyślała Żaba – wygląda na to, że będę miała sąsiadów.
Żaba z ukrycia przyglądała się swoim nowym sąsiadom...najpierw dość nieufnie, potem z coraz większym zainteresowaniem, by wreszcie każdą wolną chwilę spędzać na obserwowaniu.

Kiedy mama czytała dziewczynce bajki, Żaba skradała się bliziutko nich i też słuchała z wielkim zainteresowaniem, bo nie znała wcześniej bajek. Najbardziej lubiła historie o księżniczkach. Śniła potem takie piękne i kolorowe sny, jak to w zwiewnej, różowej sukience, z diademem we włosach, w niebieskich bucikach na obcasie przechadza się po ogrodzie...

- Ech...- wzdychała Żaba – Gdybym tylko nie była żabą też mogłabym być prawdziwą księżniczką, jak ta dziewczynka, która tutaj mieszka...

*

Zuzia, bo tak miała na imię dziewczynka nie miała pojęcia o istnieniu Żaby. Nie wiedziała, że Żaba też chciałaby być księżniczką i że z zapartym tchem słucha bajek czytanych przez jej mamę.

- Ech... – myślała Zuzia wystrojona w różową suknię, diadem i niebieskie buty na obcasach - gdybym tak była prawdziwą księżniczką...a nie zwykłą dziewczynką... Albo gdybym chociaż była żabą, to mógłby mnie pocałować jakiś książe i zamieniłabym się w księżniczkę...a tak...ech...
I kiedy Zuzia tak siedziała, rozmyślała i wzdychała....podeszła do niej Żaba.
- Cześć. Jestem Żaba. – przywitała się Żaba.
- Witaj. A ja jestem Zuzia – odpowiedziała Zuzia.
- Powiedz mi, jak stać się prawdziwą księżniczką? –spytała Żaba.
- Nie wiem Żabo, właśnie się nad tym zastanawiam...
- Jak to! Przecież wyglądasz jak księżniczka. Dlaczego mówisz, że nią nie jesteś?
- Nie jestem. Jestem dziewczynką. Ech...ale gdybym była żabą, tak jak ty, to miałabym większe szanse na stanie się prawdziwą księżniczką... pocałowałby mnie książe i bym się przemieniła...
- Hm...ale ja nigdy nie widziałam tu żadnego księcia – zmartwiła się Żaba – To jak mam się stać księżniczką.

- A ja nawet nie jestem żabą... – westchnęła Zuzia... i obydwie pogrążyły się w rozpaczy.

Pies leżący w drugiej części ogrodu słyszał całą rozmowę, bo jak wiadomo psy mają bardzo dobry nie tylko węch, ale i słuch.

- To ja też chcę być księżniczką – powiedział Pies siadając naprzeciwko Zuzi i Żaby, które najpierw spojrzały sobie w oczy a potem zaczęły się śmiać tak głośno, że aż Pies się zdziwił.

- No co...Wy możecie, to ja nie? Przecież jestem nawet psem płci żeńskiej, więc o co wam chodzi??
- Nie...hahaha...pies księżniczką....hahaha – śmiała się Zuzia.
- Hahahahaha...księżniczka z psa? Hahahaha... –zaśmiewała się Żaba.
- No ale dlaczego nie? –nadal nie rozumiał Pies.
- Ależ kochany Psie –spoważniała Zuzia – jakbyś był księżniczką, to kto wtedy byłby moim najukochańszym Psem?
- Hm...No właśnie. A kto byłby Żabą? –zastanowiła się Żaba.
- A kto byłby dziewczynką Zuzią? – odezwała się Zuzia po chwili namysłu i dodała –
Wiecie co, najlepiej wszyscy zostańmy tacy, jacy jesteśmy. Bo właśnie takich was lubię...


...NA ŚWIAT PATRZE PRZEZ RÓŻOWE OKULARY...
  
Odpowiedź z Cytatem
2029 rok: koniec świata?
stare
  (#2 (permalink))
Przyjaciel
Poland
pink_rabbit is on a distinguished road
 
Avatar pink_rabbit
 
Grupa: Przyjaciel
Status: Niedostępny
Postów: 69
Piwka: 7
Zarejestrowany: Apr 2009
Siła Reputacji: 0
Punkty: 2,282, Poziom: 30
Punkty: 2,282, Poziom: 30 Punkty: 2,282, Poziom: 30 Punkty: 2,282, Poziom: 30
Aktywność: 0%
Aktywność: 0% Aktywność: 0% Aktywność: 0%
   
Domyślnie 2029 rok: koniec świata? - 23-05-2009, 15:27

Astronomowie odkryli planetoidę, będącą na kursie kolizyjnym z Ziemią. Ma ona średnicę 400 metrów, czyli 10 razy więcej, niż miał mieć rzekomo meteoryt tunguski. Odkryto ją już w lipcu w obserwatorium na szczycie Kitt Peak w Arizonie, ale naukowcy stracili ją z oczu. Dopiero 18 grudnia badacze z Australii odkryli ją ponownie. Nadano jej nazwę 2004 MN4. Po obliczeniu parametrów jej orbity okazało się, że w 2029 roku może ominąć Ziemię o włos. Albo w nią uderzyć... Początkowo prawdopodobieństwo uderzenia planetoidy w Ziemię szacowano na 1 do 300, ale aktualnie wzrosło na 1 do 37. Ireneusz Włodarczyk z chorzowskiego planetarium szacuje uderzenie na 1 do 20. Z tego powodu NASA ogłosiła, pierwszy raz w historii, żółty alarm. Oznacza to, że naukowcy muszą zwrócić na 2004 MN4 szczególną uwagę, a politycy przygotować ewntualny plan ratunkowy. Bo jeśli ta plenetoida spadłaby na dużą metropolię, zniszczyłaby ją całkowicie...



to tylko jedna z kolejnych opcji ale kiedyś to musi nastąpić, pytanie brzmi tylko KIEDY? jak sądzicie?

źródło program dokumentalny " Wizja apokalipsy" usa 2008


...NA ŚWIAT PATRZE PRZEZ RÓŻOWE OKULARY...

Ostatnio edytowane przez pink_rabbit ; 23-05-2009 o 15:29. Powód: brak źródła
  
Odpowiedź z Cytatem
Męskie myślenie
stare
  (#3 (permalink))
Przyjaciel
Poland
pink_rabbit is on a distinguished road
 
Avatar pink_rabbit
 
Grupa: Przyjaciel
Status: Niedostępny
Postów: 69
Piwka: 7
Zarejestrowany: Apr 2009
Siła Reputacji: 0
Punkty: 2,282, Poziom: 30
Punkty: 2,282, Poziom: 30 Punkty: 2,282, Poziom: 30 Punkty: 2,282, Poziom: 30
Aktywność: 0%
Aktywność: 0% Aktywność: 0% Aktywność: 0%
   
Domyślnie Męskie myślenie - 23-05-2009, 16:52

Otworzyłam gazetę i natknęłam się na kilka myśli. Aż zadrżałam. Piorunująca mądrość zbiła mnie z nóg. I tak Arystoteles stwierdził, że ciało kobiety z powodu zbyt niskiej temperatury (ciekawe o ile niższej?) nie wytwarza szlachetnego nasienia, jedynie krew - i to kiepskiej jakości, z przetworzonych "pozostałości pokarmowych" (na myśl o tym, że w mojej krwi płyną kawałki truskawek, jest mi niedobrze...). Organizm kobiety może być jedynie inkubatorem dla nowego życia, a nie jego inicjatorem Życie przekazywane jest przez mężczyznę, który nie dość, że jest szczęśliwym posiadaczem fallusa, to jeszcze ma jądra; kobieta ma zaś wyłącznie macicę, która - kiedy nie żywi płodu - wędruje po organizmie, powodując histerię i inne nieszczęścia (och! Czuję macicę w gardle... - wiem, to już szczyt prostactwa z mojej strony). Już pomijam inne pomysły Arystotelesa, jak na przykład ustalenie idealnego wieku zawierania małżeństw - dla kobiet 17 lat, dla mężczyzn 35 (co prawnie Lykurg wprowadził w Sparcie).

"Zewnętrznie położone narządy mężczyzny tłumaczą jego zewnętrzny stosunek do rodziny oraz dominację intelektu. Wewnętrznie położone narządy kobiety, a właściwie pustka, która się z nimi wiąże, symbolizuje potrzebę bezpieczeństwa, a więc konieczność posiadania opiekuna, z drugiej strony - posiadania dziecka, które tę pustkę wypełni i uczyni życie kobiety sensownym."

"Kobieta - w przeciwieństwie do racjonalnego mężczyzny - rozumuje sercem, dowody jej zupełnie nie interesują i trudno jej udowodnić, że się myli, mężczyzna łysieje, co jest dowodem jego rozumności, kobieta nie łysieje, co dowodzi, że nie jest rozumna."



Ech, nie byłoby w tym nic okropnego - ot, kolejne bezsensowne gadanie mężczyzn (zazwyczaj zakompleksionych, chcących w ten sposób jakoś się wybić) - gdyby nie fakt, że przeniosło się to do naszego prawdziwego życia. Tak to już jest w naszej kulturze, że wszystko, co robią mężczyźni, cieszy się większym uznaniem: gotujący mężczyzna jest Kucharzem (prowadzącym własną restaurację lub program telewizyjny), mężczyzna zajmujący się ciuszkami staje się kreatorem mody, kłótliwy i egoistyczny - politykiem, sprytny i pomocny - konsultantem. A kobiety wykonujące te same zajęcia to kucharki, szwaczki czy kumoszki. I to nie dlatego, że są w tym gorsze - po prostu to takie naturalne... Kiedy kobieta nie ugotuje obiadu czy nie posprząta, to od razu nie dba o rodzinę, zaś kiedykiedy mężczyzna zrobi to raz na 10!, uznaje się go za wspaniałego męża i przyznaje mu order honorowego gospodarza. I dlatego zwykłemu panu przerzucającemu coś z garnka do garnka tak łatwo się wybić.


...NA ŚWIAT PATRZE PRZEZ RÓŻOWE OKULARY...
  
Odpowiedź z Cytatem
Znaczenie imion
stare
  (#4 (permalink))
Przyjaciel
Poland
pink_rabbit is on a distinguished road
 
Avatar pink_rabbit
 
Grupa: Przyjaciel
Status: Niedostępny
Postów: 69
Piwka: 7
Zarejestrowany: Apr 2009
Siła Reputacji: 0
Punkty: 2,282, Poziom: 30
Punkty: 2,282, Poziom: 30 Punkty: 2,282, Poziom: 30 Punkty: 2,282, Poziom: 30
Aktywność: 0%
Aktywność: 0% Aktywność: 0% Aktywność: 0%
   
Domyślnie Znaczenie imion - 29-08-2009, 12:09

Dla wszystkich którzy ciekawi są co oznacza ich imię podaje adres strony gdzie to możecie sami łatwo i szybko sprawdzić









...NA ŚWIAT PATRZE PRZEZ RÓŻOWE OKULARY...
  
Odpowiedź z Cytatem
stare
  (#5 (permalink))
Przyjaciel
yoshi82 is on a distinguished road
 
Avatar yoshi82
 
Grupa: Przyjaciel
Status: Niedostępny
Postów: 184
Piwka: 38
Zarejestrowany: Jan 2009
Siła Reputacji: 0
Punkty: 3,922, Poziom: 41
Punkty: 3,922, Poziom: 41 Punkty: 3,922, Poziom: 41 Punkty: 3,922, Poziom: 41
Aktywność: 0%
Aktywność: 0% Aktywność: 0% Aktywność: 0%
   
Domyślnie 29-08-2009, 12:23

brakuje np. Masław :(

Cytat:
Masław — staropolskie imię męskie, złożone z członów Ma- (ten człon mógł pochodzić od Mało - "mało", lub Mano - "zwodzić") i -sław ("sława"). Do tej formy skracano również imiona Męcisław i Mojsław (to ostatnie wyłącznie w ruskiej kronice Nestora).


DM600 PVR Gemini 4.50 CCcam 2.0.4/NewCS 1.62/MpCS 0.9c
DM500 Gemini 4.60 CCcam 2.1.2
Philips PVR HD 7201 ver. 92/DTT
Philips DSX 6010 ver. 8.03
  
Odpowiedź z Cytatem
Męskie zwyczaje.
stare
  (#6 (permalink))
Moderator
herrman is on a distinguished road
 
Avatar herrman
 
Grupa: Moderator
Status: Niedostępny
Postów: 655
Piwka: 34
Zarejestrowany: Dec 2008
Siła Reputacji: 2
Punkty: 7,376, Poziom: 60
Punkty: 7,376, Poziom: 60 Punkty: 7,376, Poziom: 60 Punkty: 7,376, Poziom: 60
Aktywność: 43%
Aktywność: 43% Aktywność: 43% Aktywność: 43%
   
Domyślnie Męskie zwyczaje. - 13-11-2009, 14:25

Najbardziej denerwujące męskie zwyczaje


Każda kobieta chciałaby czasem, aby wszyscy mężczyźni zniknęli. I wcale nie dlatego, że panowie często łamią damskie serca, ale z powodu denerwujących nawyków, które potrafią nawet najspokojniejszą kobietę doprowadzić do szaleństwa.

Każdy mężczyzna ma swoje złe nawyki, jednak niektóre z nich dotyczą niemalże całej męskiej populacji. Oto subiektywny przegląd najgorszych z nich.


Głos wewnętrzny

Do najbardziej denerwujących nawyków, które jednocześnie budzą obrzydzenie, należy z pewnością wydawanie przez panów pewnych odgłosów, zwłaszcza podczas jedzenia. To niby takie proste i każdy powinien wiedzieć, że bekanie w towarzystwie jest odrażające, ale..., cóż, nie wszyscy wiedzą, że przy stole powinny padać jedynie słowa uznania dla kucharza.


Cieknie ślinka?

Kolejnym równie irytującym męskim zwyczajem jest plucie. Plucie jest tak mocno zakorzenione w męskiej psychice, że naprawdę trudno z nim walczyć. Już mali chłopcy ćwiczą ten nawyk, organizując zawody w tym, kto dalej...

Panowie - litości! Postarajcie się w jakiś sposób opanować ten zwyczaj - może gumy do żucia będą pomocne w walce z nałogiem? Tak, tak - z nałogiem, gdyż wielu mężczyzn twierdzi, że plucie to nie zwyczaj, a właśnie nałóg.


Męski drapieżnik

Drapanie się po intymnych częściach ciała, zwłaszcza w miejscach publicznych, to kolejny męski zwyczaj, który jest nie tylko denerwujący, ale i niestosowny. Większość panów nie panuje nad tym odruchem i potrafi przeprowadzić proceder drapania na ulicy, w kolejce w supermarkecie, podczas spotkania w gronie znajomych lub też w trakcie obrony bramki podczas ważnego, międzynarodowego meczu.

Czy to naprawdę takie trudne, aby powstrzymać się od wędrowania ręką po swoim własnym kroczu?


Jego terytorium

Innym męskim zwyczajem, niemniej irytującym, jest zostawianie śladów swojej obecności. Może rzucanie skarpetek oraz innych części garderoby gdzie popadnie, jest współczesnym sposobem na znaczenie swego terytorium, jednak po jakimś czasie takiego znaczenia, mieszkanie tonie w niesamowitych ilościach brudnych ubrań. Naprawdę, wrzucenie kilku części garderoby do kosza przeznaczonego na brudną bieliznę nie zajmuje wiele czasu i nie wymaga wielkiego wysiłku.


Zjazd na desce

Najwięcej śladów męskiej obecności można jednak odnaleźć w łazience. Mężczyźni zazwyczaj nie wyrzucają opakowań po zużytych kosmetykach, zostawiają mnóstwo odrażających śladów na umywalce, wannie czy podłodze i, co najgorsze, nigdy nie opuszczają deski klozetowej. Wojna o opuszczanie deski klozetowej jest chyba tak długa, jak sama historia owego spornego przedmiotu. Czy z tym przyzwyczajeniem można jakoś walczyć? Z pewnością można, a osoba, która wymyśli sposób, aby każdy mężczyzna opuszczał deskę klozetową, powinna zostać odznaczona za wybitne zasługi w dbaniu o pokój na świecie.


Gadaj zdrów!

Mężczyźni mają również w zwyczaju udawanie, że słuchają tego, co mówią ich kobiety. Może rzeczywiście kobiety czasem za dużo mówią, i potrafią z krótkiej historii stworzyć wielotomową powieść, jednak słuchanie, zwłaszcza ze zrozumieniem, to jedna z podstaw udanego związku.

Panowie jednak widzą to inaczej i często wyłączają swoje słuchanie już po drugim zdaniu wypowiedzianym przez kobietę. Robią tylko odpowiednią minę, co jakiś czas przytakują, a tak naprawdę oddają się myśleniu o czymś innym i - w ich mniemaniu - przyjemniejszym. Bywa, że "słuchanie" kończy się ogromnym zdziwieniem, gdy nagle w domu pojawia się małe zoo, a partnerka mówi, "przecież rozmawialiśmy o tym i się zgodziłeś". Ten zwyczaj jest więc nie tylko denerwujący, ale może stać się dla mężczyzny bardzo niebezpieczny, gdy zgodzi się na coś, czego nigdy nie miał w planach.


Nagi instynkt

Panowie mają jeszcze jedną bardzo irytującą cechę - wodzenie wzrokiem za każdą ładną kobietą. Wystarczy, że koło mężczyzny przejdzie długonoga kobieta w mini spódniczce, a on już odwraca się o 180 stopni, choć to niby fizycznie niemożliwe. Nie jest wtedy ważne, że w tym samym czasie trzyma on inną kobietę w ramionach, zwierzęcy instynkt zdobywcy zwycięża. Zwyczaj ten jest nie tylko denerwujący, ale i bardzo przykry, bo może warto się zastanowić, co czuje kobieta, gdy jej facet odwraca się na widok każdej "laski", którą mija na ulicy?

* * *

Czasem batalia z męskimi nawykami, może okazać się walką z wiatrakami, bo pierwotny instynkt potrafi zwyciężyć. Przy odrobinie dobrej woli i cierpliwości każdy mężczyzna jest w stanie korygować swoje najbardziej odpychające słabości. Oczywiście, kobiety też nie są idealne i mają swoje denerwujące zwyczaje, dlatego oczekując określonego zachowania od innych powinny też wymagać go od siebie.

Urszula Zięba
  
Odpowiedź z Cytatem
Kobiety! czytać!
stare
  (#7 (permalink))
Moderator
herrman is on a distinguished road
 
Avatar herrman
 
Grupa: Moderator
Status: Niedostępny
Postów: 655
Piwka: 34
Zarejestrowany: Dec 2008
Siła Reputacji: 2
Punkty: 7,376, Poziom: 60
Punkty: 7,376, Poziom: 60 Punkty: 7,376, Poziom: 60 Punkty: 7,376, Poziom: 60
Aktywność: 43%
Aktywność: 43% Aktywność: 43% Aktywność: 43%
   
Domyślnie Kobiety! czytać! - 27-11-2009, 14:50

Poniższym tekstem nikt nie ma zamiaru nikogo urazić a jedynie zachęcić wszystkie piękne, młode kobiety do korzystania z każdej chwili życia. Pamiętajcie, że czas nikogo nie oszczędza i kiedyś będziecie chciały a nie będziecie mogły... ;)

A oto "uroki" kobiecego wieku średniego przed którymi was ostrzegamy:

Włosy na nogach rosną znacznie wolniej. Zostawia to wiele czasu na pielęgnację pojawiających się właśnie wąsów.

Stajesz nago przed lustrem I możesz obejrzeć swój tyłek bez odwracania się.

Wracając od lekarza zdajesz sobie sprawę, że musisz płacić, by ktoś zechciał obejrzeć cię nago.

Badanie mammograficzne to jedyna okazja na uwiecznienie się topless na zdjęciu.

Pamięć zaczyna cię opuszczać. W gruncie rzeczy jedyne, co w tobie pozostaje to woda.

Nawet jeśli jesteś optymistką I uważasz, że szklanka jest „w połowie pełna” – już niedługo będzie w niej się moczyć twoja sztuczna szczęka.
  
Odpowiedź z Cytatem
Nie kupować!
stare
  (#8 (permalink))
Moderator
herrman is on a distinguished road
 
Avatar herrman
 
Grupa: Moderator
Status: Niedostępny
Postów: 655
Piwka: 34
Zarejestrowany: Dec 2008
Siła Reputacji: 2
Punkty: 7,376, Poziom: 60
Punkty: 7,376, Poziom: 60 Punkty: 7,376, Poziom: 60 Punkty: 7,376, Poziom: 60
Aktywność: 43%
Aktywność: 43% Aktywność: 43% Aktywność: 43%
   
Domyślnie Nie kupować! - 04-12-2009, 22:20

7 zakazanych męskich prezentów


Są rzeczy, których nie warto, nie wolno lub nie wypada kupować mężczyźnie. Prześwietlamy listę zakazanych, męskich prezentów, by pomóc Wam uniknąć świątecznego faux pas. 

Istnieje kilka kryteriów, na podstawie których sporządziłyśmy tę listę. Wśród nich znajdują się: ogólne zasady kultury i taktownego zachowania, nasze spostrzeżenia zaczerpnięte z doświadczenia własnego lub znajomych oraz przesądy (bo a nóż...).

Lista 7 zakazanych prezentów

1. Zegarek: Jak głosi przesąd, podarowanie ukochanemu zegarka oznacza, że czas Waszego związku jest policzony. Nie radzimy sprawdzać, czy się spełni.

2. Buty: Tu znowu z proroczą wizją przychodzi nam przesąd głoszący, że obdarowany butami mężczyzna odejdzie od kobiety, która mu taki prezent sprawiła.

3. Pusty portfel: To zły omen - wróży biedę, niedostatek, a nawet nieszczęście. Oczywiście skórzany elegancki portfel świetnie nadaje się na prezent dla mężczyzny, tylko trzeba pamiętać, by włożyć do niego chociaż grosik (ten z kolei przyniesie szczęście i dostatek, przynajmniej wedle przesądu).

4. Skarpetki: Niby nie przyniosą pecha, ale nieskrywane rozczarowanie na twarzy ukochanego mężczyzny - na pewno. Prezenty w postaci skarpetek i rajstop kojarzone są powszechnie z okresem głębokiego PRL-u, kiedy to stanowiły podarunkowy standard. Wspomniane czasu szczęśliwie minęły, a wraz z nimi ówczesne kanony. Gdyby nawet pominąć ten fakt, to prezent w postaci codziennych skarpet jest tak pospolity i niewymyślny, że aż nieprzyzwoity.

5. Dezodorant antyperspiracyjny i mydło: Sprezentowanie swojemu partnerowi któregoś ze wspomnianych kosmetyków jest jasnym sygnałem: zacznij dbać o higienę. No chyba, że świadomie chcesz dać to do zrozumienia facetowi w tak toporny sposób. Najprawdopodobniej jednak efekt będzie odwrotny do zamierzonego, facet się obrazi, być może na dobre.

6. Szampon przeciwłupieżowy: To chyba apogeum nietaktu! Zapewne nikomu nie trzema tłumaczyć dlaczego.

7. Suplement diety wspomagający odchudzanie: Jest to nie tylko wyjątkowo niestosowny prezent, ale świadczy też o tym, że nie akceptujesz swojego mężczyzny. Facet czuje się kochany, kiedy jest podziwiany przez swoją kobietę. Ofiarowując mu lek na odchudzanie pokazujesz mu, że jest dla Ciebie nieatrakcyjny, a to dla niego wielki cios. Urażony facet może działać jak zranione zwierzę, zacznie kąsać i atakować. Zapewne Ciebie, w ramach odwetu.

*Odstępstwa od zasad

Prezenty, które powszechnie uznajemy za "nietaktowne", czasami mogą okazać się mimo wszystko trafione i jak najbardziej na miejscu. Przy bardzo bliskiej zażyłości, gdy związek trwa naprawdę długo, można pozwolić sobie na więcej, czasami przekraczając granice tego, co z pozoru "nie wypada". Jeśli przykładowo sprezentujesz facetowi, z którym jesteś od dawna, zestaw w postaci dezodorantu, żelu pod prysznic i wody toaletowej w linii zapachowej, którą uwielbia, to dajesz mu tylko znak, że starasz się sprawić mu przyjemność (a nie sugerujesz, że nie dba o higienę).

Zasady wymienione powyżej należy potraktować jako ogólne wskazówki, nie zapominając zarazem o zasadzie, że "wyjątek potwierdza regułę" oraz o wskazanym zawsze - poczuciu humoru.
  
Odpowiedź z Cytatem
Księżniczki.
stare
  (#9 (permalink))
Moderator
herrman is on a distinguished road
 
Avatar herrman
 
Grupa: Moderator
Status: Niedostępny
Postów: 655
Piwka: 34
Zarejestrowany: Dec 2008
Siła Reputacji: 2
Punkty: 7,376, Poziom: 60
Punkty: 7,376, Poziom: 60 Punkty: 7,376, Poziom: 60 Punkty: 7,376, Poziom: 60
Aktywność: 43%
Aktywność: 43% Aktywność: 43% Aktywność: 43%
   
Domyślnie Księżniczki. - 21-01-2010, 22:26

Marynia Thun, 26-letnia córka Róży z domu Woźniakowskiej i Franza von Thuna, niemieckiego księcia, właśnie wróciła z Wellington w Nowej Zelandii, gdzie studiuje kryminalistykę. Rozemocjonowana, z pasją opowiada o tamtejszym wymiarze sprawiedliwości. Delikatny makijaż, włosy upięte do tyłu. Ubrana w dżinsy i zwykły sweter (od razu przypominam przypominam sobie, co kiedyś powiedziała jej mama, która również ma arystokratyczne pochodzenie: „Koszulki z logo Lacoste? Moje dzieci wstydziłyby się je włożyć. W ich środowisku to nietakt, wiedzą, ile kosztują”).

Trudno nie zauważyć, że jest z bardzo dobrego domu. Nienaganne maniery, bardzo serdeczna, ciepła, o innych mówi tylko dobrze. Gdy pytam o to, jakiego mężczyzny szuka, odpowiada trochę zdziwiona: – Takiego, z którym będziemy się prawdziwie kochać i szanować. Inteligentnego, wykształconego, oczytanego i uczciwego. Gdy żartuję, że ma duże wymagania, odpowiada po prostu: – Tak? Ale ja obracam się wśród takich właśnie mężczyzn.
Piękne i dalekie

20-letnia Marcelina Sowa od kilku lat robi karierę w świecie wielkiej mody. Jest ucieleśnieniem marzeń miliona dziewczyn w jej wieku. Obraca się wśród najbardziej znanych projektantów. Jest twarzą kosmetyków Diora i perfum Yves Saint Laurenta. To jej zdjęcia można podziwiać w najsłynniejszych modowych magazynach, takich jak np. „Vogue”.

Kariera Marceliny rozwinęła się błyskawicznie. Jako czternastolatka wygrała konkurs organizowany przez magazyn „Dziewczyna”. Zaraz potem dostała propozycję współpracy z agencji Model Plus. – Kilka tygodni później zostałam już wysłana na zdjęcia do Tokio – wspomina Marcelina. Japończycy po prostu oszaleli na punkcie jej nietypowej urody. Choć Marcelina z impetem wkroczyła w modowy świat, zawsze trzymała się na uboczu.

– Do osiemnastego roku życia na zdjęcia jeździłam z mamą. Mężczyźni? Nigdy nie interesował jej blichtr. – Inne modelki opowiadały o tym, gdzie w Tokio bywały, z kim imprezowały. Ja pracowałam od rana do nocy, wracałam do hotelu i jadłam z mamą kolację. Tak jest do dziś. Marcelina nawet wśród znajomych nie lubi mówić, że jest modelką. – Nie wiem dlaczego, ale to działa jak afrodyzjak. Tak jakby bycie z ładną dziewczyną dodawało mężczyźnie prestiżu. A mnie nie interesuje ktoś, kogo fascynuje jedynie moja uroda.

Z 24-letnią Olgą Frycz spotykam się w modnej Regeneracji na warszawskim Mokotowie, gdzie często można zobaczyć najbardziej znane postacie polskiego show-biznesu. Olga jest niewysoka, bardzo szczupła, włosy ma upięte w luźny kucyk. Jest śliczna i – choć dziś bez makijażu – tak zwraca uwagę siedzących obok mężczyzn.

– Wiesz, ja w ogóle nie czuję się żadną księżniczką – mówi. – Płynie we mnie góralska, a nie błękitna krew. Tylko że dla niej naturalne jest środowisko, w którym dorastała. W jej domu bywali najwięksi artyści związani m.in. ze Starym Teatrem w Krakowie. Olga jest jedną z bardziej obiecujących aktorek młodego pokolenia. Wielbiciele serialu „Dom nad rozlewiskiem” znają ją jako Marysię, córkę Małgosi (Joanna Brodzik). Na dużych ekranach można ją zobaczyć w filmie „Wszystko, co kocham” Jacka Borcucha, a niedługo w „Maratonie tańca” Magdaleny Łazarkiewicz. Na początku sprawia wrażenie zdystansowanej, chłodnej. Nie dziwię się, gdy mówi, że czasem słyszy od mężczyzn, że się jej boją.

Podobnie jest z Oriną Krajewską, 22-letnią córką aktorki Małgorzaty Braunek i Andrzeja Krajewskiego, tłumacza języka szwedzkiego. Orina ma oryginalną, zjawiskową urodę i ciepły głos. Roztacza wokół siebie niesamowitą aurę. Niedawno wróciła z Londynu, gdzie skończyła szkołę aktorską. Zdążyła zagrać epizod w „Domu nad rozlewiskiem”, teraz razem z przyjaciółmi przygotowuje spektakl „Pasożyty” w reżyserii Tomka Gawrona – o ile projektowi zostanie przyznane dofinansowanie, premiera odbędzie się w marcu.

– W związku szukam wolności i niezależności. Nie mogłabym być z kimś, kto w jakiś sposób próbuje mnie ograniczyć. Gdy Orina Krajewska opowiada o małżeństwie mamy i ojca, od razu podkreśla: – Dzięki nim wierzę, że można być ze sobą bardzo blisko, a jednocześnie dawać sobie dużo przestrzeni. Tata jest domatorem. Poważny, zdyscyplinowany. Mama dużo się śmieje, lubi wychodzić z domu. Choć są różni, nie ograniczają się nawzajem. „Jesteś już?”, Andrzej Krajewski wita w progu żonę, która zdyszana właśnie wróciła z próby w teatrze. „Chodź, coś ci pokażę” , mówi i prowadzi ją przed komputer. Czyta jej kolejne rozdziały tłumaczonej książki, konsultuje każde zdanie. To wyjątkowe, chciałabym, żeby w przyszłości też ktoś tak bardzo liczył się z moją opinią – opowiada Orina.

Katarzyna Troszczyńska
Przejdź na początek artykułu

Tekst pochodzi z magazynu
Pani
  
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz  Napisz nowy temat

Narzędzia wątku
Wygląd

Uprawnienia
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest aktywny(e)
Emotikonyaktywny(e)
[IMG] kod jest aktywny(e)
HTML kod jest wyłączony
Trackbacks are aktywny(e)
Pingbacks are aktywny(e)
Refbacks are wyłączony


Top Listy: Top Lista #1 | Top Lista #2

Powered by vBulletin™ Version 3.8.5
Copyright © 2010 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
SEO by vBSEO 3.5.0 RC2
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski support vBulletin
Skin by vBStyles modified by dr4g0n
Aktualny PageRank strony free-sat.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153