Microsoft zapłaci 17000 dolarów grzywny, za wykorzystanie swojej pozycji w walce z czterema piratami. Chciał bowiem by sprawy toczyły się w sądzie w Delhi, a nie w miejscach zamieszkania pozwanych.
Pierwszą rundę Microsoft przegrał, a jak będzie z cała walką?
Only the registered members can see the link. Register here
Gigant z Redmond prowadzi w Indiach cztery sprawy sądowe, przeciwko piratom, którzy rozprowadzali nielegalne kopie jego oprogramowania. Nie byłoby może
w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Microsoft wykorzystał swoją pozycję (i pieniądze) by wszystkie cztery sprawy sądowe toczyły się w stolicy Indii - w sądzie Delhi High Court - a nie w miejscach zamieszkania pozwanych, gdzie rzekomo popełnili przestępstwo piractwa.

Według sądu, Microsoft wolał złożyć pozwy w Delhi, aby dręczyć potencjalnych piratów, którzy musieliby podróżować do stolicy na rozprawę setki kilometrów. Gigant z Redmond miał prawo wybrać sąd, w którym odbędzie się rozprawa, jednak powód wyboru miasta Delhi nie miał nic wspólnego z upewnieniem się, że piraci będą mieli uczciwy proces.
Oczywiście, pomimo nałożonej kary, wszystkie cztery sprawy się odbędą, zatem pozwani wcale nie mogą czuć się spokojni.